TECHNIKA PIANISTYCZNA - PRAKTYKA →     Rady wstępne     Etiudy Chopina     Grać Liszta łatwiej     Debussy - “Toccata”     Gimnastyka i kontuzje
JAK ĆWICZYĆ ETIUDY CHOPINA ? →     Wprowadzenie     op. 10 nr 1     op. 10 nr 7     op. 10 nr 12 (wideo)     op. 25 nr 11 (wideo)     op. pośmiertne nr 1 (wideo)
JAK GRAĆ LISZTA ŁATWIEJ I POPRAWNIEJ? →     Cytaty z Liszta i Chopina     Sonata h-moll     Mazeppa     Feux-follets

Technika pianistyczna - Teoria

2. Proste palce, most i dźwig, czyli pedagogiczne niedokładności

2.1. Uczniowie i pedagodzy
   2.1.1. Jeden z moich byłych uczniów, obecnie studiujący w Londynie, napisał do mnie tak:
„Powiem z ręką na sercu, że gra mi się teraz o niebo łatwiej niż kiedyś dzięki jednej z Twoich uwag: żeby grać ‘przesuwając fortepian do przodu’. a nie pionowo w dół. To jest po prostu magiczne - nie czuję żadnego oporu materii! Zastanawiam się tylko, dlaczego nikt mi wcześniej tego nie wytłumaczył...

Szczerze mówiąc, mnie samemu, gdy byłem uczniem, też nikt nie dawał takich wskazówek, chociaż miałem świetnych pedagogów. Nie mając tzw. wrodzonej techniki, miewałem w latach szkolnych takie same problemy techniczne, jak większość młodych pianistów. Dlatego przez długie lata nie tylko ćwiczyłem, ale i studiowałem fachową literaturę, aby dojść do źródła swoich błędów. Osiągnąłem dzięki temu bardzo precyzyjne i spektakularne wyniki, które przedstawiam tutaj.

A co do „mostu” - wyjaśniam go uczniom na wiele rozmaitych sposobów, ale, jak widać, najlepiej trafia do wyobraźni ten najbardziej obrazowy, z „przesuwaniem” fortepianu (zob. przedostatni akapit punktu 2.4.4 d poniżej).

   2.1.2. W tym rozdziale przedstawię podstawy techniczne, dzięki którym można osiągnąć ów „magiczny brak oporu materii”, ale zanim do tego dojdę, muszę podać szereg informacji niezbędnych do jego zrozumienia. Zacznę od przypomnienia dwóch, pozornie sprzecznych, wskazówek Wielkich Mistrzów:
Liszt: „Ręce muszą bardziej szybować, niż przywierać do klawiszy”. Glosarium
Neuhaus:...Porównywałem całą rękę od barku do końca palców do wiszącego mostu, którego jeden koniec umocowany jest w stawie ramiennym, a drugi w palcu na klawiaturze”. Glosarium

Zgoda, ale nie bardzo wiadomo, jak to wykonać - nie tylko, jak zrobić z ręki „most”, ale przede wszystkim, jak go pogodzić z „szybowaniem”, skoro wskazówki te zdają się wzajemnie wykluczać. Żaden z autorów tych znakomitych skądinąd zaleceń nie daje konkretnych wskazań, jak to zrealizować, a obaj w gruncie rzeczy mówią o tym samym. Tyle że neuhausowskie pojęcia „mostu” i „dźwigu” są statycznymi obrazami aparatu ruchowego, jakby zatrzymanymi pojedynczymi klatkami filmu. Lisztowskie „szybowanie” natomiast jest już jak gdyby filmem ruchomym, czyli dynamicznym działaniem wprowadzającym most i dźwig do gry. A jak wynika ze świadectwa mojego ucznia, prawidłowe wykonanie „mostu” może czasem automatycznie doprowadzić do osiągnięcia „szybowania”.

   2.1.3. Używany przez Neuhausa termin „most” oznacza chwilowe ustalenie aparatu ruchowego pozwalające na transmisję, przekazywanie nacisku (ciężarowo-mięśniowego - wyjaśnimy to później) płynącego z barku do dna klawisza. Inni pedagodzy nazywają to „dobrym kontaktem palca z klawiszem” („ręki z palcem”, „barku klawiszem” itp.), a np. ulubionym określeniem mojej pierwszej nauczycielki, Haliny Czarkowskiej, było: „cała ręka ma być oparta na palcu”. Wszystkie te próby przybliżenia uczniowi prawidłowego sposobu grania są jednak zbyt mgliste, za bardzo ogólnikowe, gdyż nie podają konkretnego sposobu na uzyskanie tego kontaktu czy oparcia. Powtarzam jeszcze raz to, co już napisałem we Wprowadzeniu: kto wie, ten i tak nie potrzebuje dodatkowych informacji, natomiast dla kogoś, kto nie wie, konieczne są dokładniejsze wskazówki. W każdym razie:

Bez mostu nie jest możliwe osiągnięcie
dobrej techniki pianistycznej!

2.2. Bezwładność, czyli jak nie wolno grać?

[...]  Pełna wersja dostępna dla moich uczniów na stronach prywatnych.
Zaloguj się   Cennik   Mapa serwisu   Napisz do mnie
Internetowy coaching pianistyczny, poziom zaawansowany - informacje
    2.2.1. Podstawowy błąd pianistyczny
    2.2.2. Statyka nieprawidłowej gry
    2.2.3. Dynamika nieprawidłowej gry
Można przypuszczać, że to właśnie taką grę już 20-letni Chopin nazywał „grą z łokcia” („Mały Leszkiewicz bardzo dobrze gra, ale jeszcze po największej części z łokcia” - z listu Chopina do Tytusa Woyciechow-skiego, 10 kwietnia 1830).
    2.2.4. Wnioski

2.3. Motor gry i model „mostu”

    2.3.1. Co jest „motorem” gry,
czyli źródłem energii pianisty?
    2.3.2. Test 1 - model „mostu”
       a) Test nr 1 - przygotowanie
       b) Test nr 1 - wykonanie
       c) Test nr 1 - Wnioski

2.4. Proste palce, czyli jak należy grać?

    2.4.1. Jak konkretnie utworzyć „most”?
    2.4.2. Ustalenie stawów
    2.4.3. Proste palce
Zdjęcie: ręce Horowitza (1978). Wideo bez dźwięku.

 

Specjalnie nie daję tu zdjęć pozowanych, tylko kadry z moich wideo - dlatego są trochę nieostre.

 

Zdjęcie: ręce Kissina. Wideo (½ prędkości): Kissin, Argerich i Gulda.

 

W historii pianistyki sprawa pozycji palca na klawiszu przedstawiała się następująco:
● Chopin nie mówił o drapaniu klawiszy, tylko o ich głaskaniu (dokładny cytat), co świadczy o tym, że miał na myśli palec spłaszczony, a nie postawiony pionowo - por. Toucher w metodzie Chopina (punkt 8.2).
● Liszt mówił wprost, że człon paznokciowy powinien być położony prawie calą powierzchnią na klawiszu.
● Płaskimi palcami grali również wielcy pianiści rosyjscy - Antoni Rubinstein i Feliks Blumenfeld, który przekazał ten sposób grania młodemu Horowitzowi.
[...]  Pełna wersja dostępna dla moich uczniów na stronach prywatnych.   Zaloguj się

 

Reasumując
Optymalna pozycja palca względem klawiatury to taka, która zapewnia maksimum wyczucia oporu zarówno mechanizmu fortepianu (w pionie), na który nie mamy wpływu, jak i powierzchni klawisza (w poziomie), który możemy regulować siłą tarcia skóry palca** o klawisz. W praktyce...
[...]  Pełna wersja dostępna dla moich uczniów na stronach prywatnych.   Zaloguj się

 

    2.4.4. Test nr 2 - budujemy most

       a) Test nr 2 - przygotowanie



       b) Test nr 2 - wykonanie

Na wideo poniżej możesz zaobserwować pracę mechaniczną głowy i tułowia u jednego z największych pianistów wszystkich czasów, Józefa Hofmanna.

Józef Hofmann gra Preludium cis-moll Rachmaninowa (jedyny jego zachowany film)

Teraz trochę nie na temat, ale muszę to napisać. Bardzo przykro dotknęła mnie w filmie „The Art of Piano – Great Pianists of 20th Century”, zawierającym to nagranie, wzmianka Piotra Anderszewskiego na temat alkoholizmu Hofmanna. Zupełnie nie na temat, niczego do filmu nie wnosiła, a towarzyszący jej śmiech był dla mnie nie do zaakceptowania. Szkoda, że Anderszewski nie wspomniał, że Hofmann zaczął pić po śmierci żony. Przypuszczam, że o tym po prostu nie wiedział, a warto sprawdzić pewne fakty, zanim się o nich zacznie mówić, zwłaszcza publicznie. Polakom i tak przypięto na świecie etykietkę alkoholików i powinniśmy raczej starać się tę opinię zmienić, a nie potwierdzać nieprzemyślanymi wypowiedziami.




       c) Test nr 2 - objaśnienia
Najedź kursorem na rysunek nr 3b



       d) Test nr 2 - mechanizm nożycowy
Najedź kursorem na rysunek nr 3c

2.5. Małe ćwiczenie: „niema” klawiatura Dobrym sposobem na kontrolowanie tworzenia mostu jest obserwowanie ruchu młotków podczas powolnego naciskania i uwalnianie klawiszy uważając przy tym, aby żaden z młotków nie dotknął struny. Wyczuwamy wówczas opór...
[...]  Pełna wersja dostępna dla moich uczniów na stronach prywatnych.   Zaloguj się



Najedź kursorem na zdjęcie i zauważ, na ile zagłębiają się klawisze. Klik = wideo.
Liszt - Consolation nr 3, ostatni takt.

 

OTWÓRZ „Opinie o serwisie internautów i moich uczniów”
ALBO
↓ Najedź kursorem na tekst poniżej ↓
  • 01.jpg
  • 02.jpg
  • 03.jpg
  • 04.jpg
  • 05.jpg
  • 06.jpg
  • 07.jpg
  • 08.jpg
  • 09.jpg
  • 10.jpg
Jesteś tutaj: Teoria 2. Proste palce, most i dźwig, czyli pedagogiczne niedokładności